Czy Bogu nie udała się starość? – ks. Sławomir Kostrzewa

Reklamy

Błogosławiony Mikołaj Gross

0123-mikolaj_1Mikołaj Gross urodził się 30 września 1898 roku w Niederwenigern, małej miejscowości w Zagłębiu Ruhry, w Niemczech. Wychowywał się w rodzinie ubogiej i pobożnej. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1912 roku, pracował najpierw przez trzy lata w walcowni, a potem przez pięć lat jako górnik w kopalni. Jednocześnie uczęszczał w Essen na kursy wieczorowe, by zdobyć lepsze wykształcenie. W 1917 roku zapisał się do Związku Górników Chrześcijańskich, a w 1919 roku został członkiem Stowarzyszenia Górników i Robotników św. Antoniego Padewskiego. Wiara katolicka bardzo wcześnie pomogła mu zrozumieć, że dla chrześcijanina solidarność stanowi drogę do przezwyciężenia niesprawiedliwości i nierówności społecznych. To prowadziło go do jeszcze większego zaangażowania w działalność społeczną. W 1920 roku został sekretarzem Związku Młodzieży w Oberhausen, a rok później rozpoczął pracę w redakcji chrześcijańskiego czasopisma „Górnik” (wydawano go w Essen). Od 1922 roku przewodniczył Stowarzyszeniu Górników Chrześcijańskich, najpierw na Dolnym Śląsku, potem w Saksonii i Zagłębiu Ruhry. W połowie 1926 roku został redaktorem, a następnie dyrektorem „Westdeutsche Arbeiterzeitung”, najważniejszej gazety ruchu robotników chrześcijańskich w zachodnich Niemczech (osiągała nakład 170 tys. egzemplarzy).

Czytaj dalej

Słowo Boże na dziś – 23.01.2018

ewangelia-324x400Na początku dzisiejszej modlitwy przygotuj się wewnętrznie. Postaraj się wyciszyć i uspokoić. Stań w obecności Boga.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Marka
Mk 3, 31-35
Nadeszła Matka Jezusa i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką».
Czytaj dalej

Błogosławiona Laura Vicuña

0122-laura_1Laura urodziła się 5 kwietnia 1891 roku w Santiago de Chile. Chrzest przyjęła 24 maja – w święto Maryi Wspomożycielki Wiernych – w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Anny. Jej ojciec miał szlacheckie pochodzenie i służył w armii. Matka, Mercedes Pino, była krawcową. Rewolucja zmusiła rodzinę Vicuña do opuszczenia stolicy i schronienia się w Temuco na pograniczu Argentyny. W 1893 nagle umarł ojciec Laury – prawdopodobnie na zapalenie płuc. Już po jego śmierci przyszła na świat młodsza siostra Laury – Julia. W 1899 roku matka Laury wraz z córkami udała się w poszukiwaniu środków do życia poprzez Kordyliery do Argentyny. Osiadły w miejscowości Quilquikué – skupisku poszukiwaczy przygód, uciekinierów i uchodźców, znanej również – jak podają źródła historyczne – z moralnego zepsucia. Mercedes znalazła tu pracę w gospodarstwie Manuela Mora. Mimo że związek z nim przekreślał możliwość korzystania z sakramentów świętych, dbała o religijne wychowanie córek. Dlatego też oddała w 1901 roku dziewczęta do szkoły z internatem prowadzonej przez siostry salezjanki w Junin de los Andes. Tu Laura przygotowywała się do I Komunii św. Tutaj też zapałała gorącą miłością do Chrystusa i postanowiła poświęcić Mu swoje życie. 8 grudnia 1901 roku została przyjęta do Stowarzyszenia Córek Maryi.

Czytaj dalej

Słowo Boże na dziś – 22.01.2018

ewangelia-324x400Czy chcesz teraz spotkać się z Jezusem i rozmawiać z Nim o tym, co jest ważne w twoim życiu? Wyobraź sobie, że Jezus przywołuje cię teraz do siebie i zaprasza do słuchania.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Marka
Mk 3, 22-30
Uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili o Jezusie: «Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy». Wtedy Jezus przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego».

Czytaj dalej

Słowo Boże na dziś – 21.01.2018

ewangelia-324x400Wyobraź sobie Jezusa i tłum ludzi, który wciąż jest koło Niego i zewsząd Go otacza. Zobacz twarz Jezusa, Jego zmęczenie oraz Jego pragnienia, by służyć ludziom. Poproś, abyś mógł  dobrze usłyszeć to, co dzisiaj mówi do ciebie Bóg.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg Świętego Marka
Mk 3, 20-21
Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów.»

Czytaj dalej

Słowo Boże na dziś – 20.01.2018

ewangelia-324x400Wyobraź sobie Jezusa i tłum ludzi, który wciąż jest koło Niego i zewsząd Go otacza. Zobacz twarz Jezusa, Jego zmęczenie oraz Jego pragnienia, by służyć ludziom. Poproś, abyś mógł  dobrze usłyszeć to, co dzisiaj mówi do ciebie Bóg.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg Świętego Marka
Mk 3, 20-21
Jezus przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów.»

Czytaj dalej

Słowo Boże na dziś – 19.01.2018

ewangelia-324x400Dzisiejsza Ewangelia opowiada o powołaniu dwunastu Apostołów. Wyobraź sobie tę scenę. Zobacz Jezusa odnajdującego w tłumie tych, których wybrał. Może podchodzi również do ciebie.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg świętego Marka
Mk 3, 13-19
Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
Czytaj dalej

Błogosławiona Regina Protmann

0118-regina_1Regina Protmann urodziła się w 1552 r. w Braniewie. W domu rodzinnym wzrastała w atmosferze szczególnej wierności dla religii katolickiej. Od młodych lat pozostawała pod kierownictwem duchowym jezuitów i należała do założonej przez nich Sodalicji Mariańskiej. Wyróżniała się urodą, bystrością umysłu, mądrością, roztropnością. Była wrażliwa na potrzeby i cierpienia bliźnich. Kiedy na Warmii wybuchła dżuma, dziewiętnastoletnia Regina, pobudzona łaską Bożą, opuściła dom rodzinny, by poświęcić się służbie Bogu i ludziom. Przez 12 lat wraz z towarzyszkami, które pociągnęła za sobą, oddawała się cichej pracy charytatywnej przy parafii. Żyła w wielkim ubóstwie. Dawała współsiostrom przykład gorliwego realizowania charyzmatu, opiekując się chorymi po domach, ucząc dzieci zasad chrześcijańskiego życia oraz podstaw czytania i pisania, a także troszcząc się o szaty liturgiczne w kościele. W 1583 r. założyła nowe zgromadzenie zakonne i przy pomocy swego spowiednika napisała regułę, zatwierdzoną przez biskupa warmińskiego Marcina Kromera. Nową wspólnotę zakonną powierzyła św. Katarzynie Aleksandryjskiej, patronce kościoła parafialnego w Braniewie. Siostrom katarzynkom, bo tak je nazywano, jako główne zadanie wskazała posługę chorym, zarówno w domach prywatnych, jak i w przytułkach, oraz wychowanie dzieci i młodzieży. Z biegiem lat zgromadzenie rozwijało swój apostolat, inspirowane jej przykładem i czułą opieką. Regina sama starała się żyć heroicznie, wierna dewizie: „Jak Bóg chce”, a Jego wolę uczyniła swoim codziennym chlebem.

Słowo Boże na dziś – 18.01.2018

ewangelia-324x400Jezus chodził po różnych miejscach, by spotykać się z tymi, którzy byli w jakiejkolwiek potrzebie.  Wiedział, że ludzie najpierw potrzebują Jego obecności i Jego słów, by znajdować w nich pocieszenie, doświadczać ich mocy. Zauważ, że Jezus przychodzi także do twojego miejsca.

Dzisiejsze Słowo pochodzi z Ewangelii wg Świętego Marka
Mk 3, 7-12
Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o Jego wielkich czynach. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby się na Niego nie tłoczyli. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.
Czytaj dalej