Z kanapy i na kolana – Wielka Pokuta

baner_inter_wielka_pokuta_flagaMy, księża, czasami nie mamy odwagi przypomnieć o poście piątkowym, a co dopiero wezwać do wielkiej pokuty pod murami Jasnej Góry. Wątpliwości pozbyłem się w ostatni poniedziałek, po czarnym proteście.

Od kilku tygodni piszemy w „Gościu” o modlitwie pokutnej, która ma się odbyć 15 października na Jasnej Górze. Przyznaję, że robiliśmy to z pewną nieśmiałością, choć od samego początku idea wielkiej pokuty była mi bardzo bliska. Wydaje mi się, że tego elementu bardzo brakuje w życiu Kościoła. My, księża, czasami nie mamy odwagi przypomnieć o poście piątkowym, który jest zaledwie namiastką ascezy, a co dopiero wezwać do wielkiej pokuty pod murami Jasnej Góry. Wątpliwości pozbyłem się w ostatni poniedziałek, po czarnym proteście zorganizowanym przez zwolenników prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Nie da się ukryć, że pokazali dużą siłę. Cywilizacja śmierci, o której mówił św. Jan Paweł II, ukazała bardzo wyraźne oblicze. Zrozumiałem, że wielkie nabożeństwo pokutne jest tym bardziej potrzebne. Od razu dodam, żeby uniknąć nieporozumień – to nie ma być modlitwa wymierzona w kogokolwiek, również nie w tych, którzy demonstrowali czy solidaryzowali się z czarnym protestem. To ma być pokutna modlitwa najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy tych, którzy albo nie chcą pokutować, albo nie potrafią tego robić, albo nie widzą powodu do pokuty, albo nawet nie życzą sobie, by modlić się za nich. Na pierwszej stronie jednej z gazet znalazło się zdjęcie młodej dziewczyny niosącej transparent z napisem: „Zabierz swój różaniec od mojej macicy”. Dała w ten sposób wyraz temu, co najbardziej zagraża jej proaborcyjnemu myśleniu. Boi się modlitwy, a nie racjonalnych argumentów. Bo można odnieść wrażenie, że argumenty trafiają w pustkę. Słuchając zwolenników aborcji, można czasem stracić wiarę w ludzki rozum. Czytaj dalej

Reklamy

Wielka Pokuta – 15.10.2016

pobraneZapraszamy na Jasną Górę, na Wielką Pokutę za wszystkie grzechy popełnione w Polsce.

To jest wydarzenie całego kościoła. Łączy wszystkie duchowości, wspólnoty, organizacje. Wszyscy czujcie się zaproszeni.

Naród Polski jest podzielony, dużo jest złości i zawiści. Wielu żyje w lęku, niepewności, w nałogach. To są skutki grzechów, które popełniliśmy, my i nasi przodkowie.

Przez wspólną „Wielką Pokutę” możemy zmienić bieg historii. Historii każdego z nas i całego świata. To jest czas potężnej walki cywilizacji życia z cywilizacją śmierci. To chwila wymagająca szybkiej i jasnej odpowiedzi każdego z nas.

Spotkanie poprowadzi ks. Dominik Chmielewski, konferencje i modlitwę ojcowie Antonello Cadeddu i Henrique Porcu misjonarze z Brazylii oraz ks. Piotr Glas.

Mszę Święta będzie celebrował Jego Ekscelencja ks. abp Stanisław Gądecki.

OFIAROWALIŚMY SIĘ MIŁOŚCI MIŁOSIERNEJ

pobrane (1)Nabożeństwo do Bożego miłosierdzia jest mi bardzo drogie, jestem z nim od dawna związany. Pierwszą książką, która mi wpadła w ręce po moim gwałtownym nawróceniu, był Dzienniczek św. Faustyny.

Z zapałem neofity pochłaniałem go każdego dnia. Codziennie odmawiałem Koronkę i Litanię do miłosierdzia Bożego. Z narzeczoną postanowiliśmy wziąć ślub w sobotę, w wigilię święta Bożego Miłosierdzia. Na ołtarzu widniał napis: „Miłość Boża jest kwiatem, a miłosierdzie owocem” (por. D 949)

Kilkakrotnie w ważnych chwilach naszego życia, np. w rocznice ślubu, widzieliśmy tęczę na niebie. Pierwszą taką wymowną tęczę, która jest przecież symbolem Bożego miłosierdzia (Ap 4,3), ujrzeliśmy w pochmurny, deszczowy dzień pod szczytem Mnicha w Tatrach. Była to niedziela zesłania Ducha Świętego, wtedy też pierwszy raz powiedzieliśmy sobie, że pragniemy żyć razem.

Później było 10 wspaniałych lat, w czasie których urodziło nam się dwoje dzieci. Michałek był dla mnie prezentem na Dzień Ojca, gdyż przyszedł na świat 22 czerwca, a 3 lata po nim urodziła nam się Martusia. W tych latach doświadczyliśmy od Pana Boga tyle łask, że można by napisać o tym książkę. Między innymi Jezus pomógł mi założyć firmę opierającą się na chrześcijańskich zasadach, w której wszyscy czujemy się jak w rodzinie; nikt nie jest wyzyskiwany, praca odbywa się od ósmej do szesnastej i nigdy dłużej, a zaczynamy ją wspólną modlitwą. Notabene prosperujemy znakomicie.

Przez te wszystkie wydarzenia Pan Jezus przygotował mnie i moją małżonkę do jednego z najważniejszych momentów w naszym życiu. Pewnego dnia, pod wpływem lektury Wiedzy Krzyża św. Edyty Stein oraz Dziejów duszy św. Tereski od Dzieciątka Jezus, ofiarowaliśmy się uroczyście miłości miłosiernej Boga według aktu oddania siebie na ofiarę całopalną św. Tereski. Wtedy usłyszeliśmy wewnętrzny głos mówiący, że jest to jeden z najpiękniejszych dni naszego życia – głos nakazujący, by zachęcać innych do uczynienia tego aktu.

Początkowo, choć nie zdawałem sobie do końca sprawy ze znaczenia tego wydarzenia, wydawało mi się, że dokonałem czegoś szczególnego. Dopiero wyjaśnienie kierownika duchowego sprowadziło mnie na ziemię. Oznajmił mi on, że ofiarowanie się Bogu za dusze, czyli za braci i siostry, jest wymogiem miłości, a zatem obowiązkiem każdego chrześcijanina.

Odtąd każdego ranka odmawiam tzw. akt ofiarowania dnia według św. Tereski i wzrastam powoli w zrozumieniu, że każdy, nawet najmniejszy, czyn dokonany z miłości dla Jezusa ma ogromne znaczenie. Łatwiej przychodzi mi pokonywanie trudności i znoszenie cierpień dnia powszedniego, gdyż przeżywanie ich w atmosferze dobrowolnie podjętej ofiary ogromnie ułatwia niesienie codziennego krzyża.

Zanim podjąłem decyzję o ofiarowaniu się miłości miłosiernej Boga, nachodziły mnie wątpliwości i lęki, czy ofiarowanie się nie pociągnie za sobą jakiejś nagłej, strasznej choroby czy innego wielkiego nieszczęścia. Pokonałem jednak z pomocą Bożą te pokusy i zrozumiałem, że Pan Bóg nie zmieni przecież swoich planów względem mojego życia i nie zniszczy go, ale sprawi, że każda chwila mojej egzystencji: praca, wypoczynek, zabawa z dziećmi i wszystkie drobne czynności, nabierze nowego, nieskończonego wymiaru w oczach Bożych.

Zachęcam gorąco wszystkich czcicieli miłosierdzia Bożego i wszystkich kochających Jezusa do ofiarowania się miłości miłosiernej Boga i pocieszenie tym Najświętszego Serca naszego ukochanego Zbawiciela.

Wojtek, 33 lata

źródło: Miłujcie się

CUD, DZIĘKI KTÓREMU FAUSTYNA ZOSTAŁA ŚWIĘTĄ – ŚWIADECTWO

imagesNazywam się Ronald Pytel i jestem proboszczem w kościele Matki Bożej Różańcowej w Baltimore, w stanie Maryland. Jestem księdzem od 26 lat. Święcenia kapłańskie otrzymałem w rodzinnej parafii Matki Bożej Różańcowej. Wywodzę się z polskiej rodziny. Rodzice moi urodzili się w USA, ale dziadkowie przybyli z Polski.

Jako młody chłopak, jeszcze w szkole podstawowej, widywałem wizerunek Jezusa Miłosiernego z napisem: „Jezu, ufam Tobie”. Ale dopiero w roku 1987 podczas pielgrzymki do Medjugorie zapoznałem się głębiej z nabożeństwem i koronką do Bożego Miłosierdzia.

POWAŻNA DIAGNOZA I KONIECZNA OPERACJA

W 1995 roku chorowałem przez całą zimę i wiosnę. Symptomy choroby wskazywały na przeziębienie, alergię i zapalenie oskrzeli. Nie mogłem złapać oddechu po wejściu na pierwsze piętro i ciągle kaszlałem. Zamówiłem wizytę u lekarza ogólnego, który potwierdził diagnozę alergicznego zapalenia oskrzeli. W czasie tej samej wizyty lekarz zauważył, że coś złego dzieje się z moim sercem i dlatego skierował mnie na specjalistyczne badania, tak zwany ekokardiogram Dopplera. Poddałem się temu badaniu 7 czerwca 1995 roku. Okazało się, że moja zastawka aorty do tego stopnia była zwężona, że tylko 20 procent krwi przepływało przez nią. Była to więc poważna niewydolność serca. Czytaj dalej

Nowenna do Miłosierdzia Bożego – dzień IX

Dziś sprowadź Mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią Serce Moje. Największej odrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od dusz oziębłych. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ode Mnie ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. Dla nich ostateczną deską ratunku jest – uciec się do miłosierdzia Mojego. Czytaj dalej

Nowenna do Miłosierdzia Bożego – VIII dzień

Dziś sprowadź Mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego; niech strumienie krwi Mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze Mnie umiłowane, wypłacają się Mojej sprawiedliwości. W twojej mocy jest przynieść im ulgę. Bierz ze skarbca Mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj je za nie. O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi Mojej sprawiedliwości. Czytaj dalej

Nowenna do Miłosierdzia Bożego – dzień VI

Dziś sprowadź Mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu Moim. Dusze te najwięcej podobne są do Serca Mojego, one krzepiły Mnie w gorzkiej konania męce. Widziałem je jako ziemskich aniołów, którzy będą czuwać u Moich ołtarzy. Na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę Moją jest zdolna przyjąć tylko dusza pokorna; dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.

Jezu najmiłosierniejszy, który sam powiedziałeś: „Uczcie się ode mnie, żem jest cichy i pokornego Serca…”, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci. Dusze te wprowadzają w zachwyt niebo całe i są szczególnym upodobaniem Ojca Niebieskiego, są wonnym bukietem przed tronem Bożym, zapachem, którym sam Bóg się napawa. Dusze te mają stałe mieszkanie w najlitościwszym Sercu Twoim i nieustannie wyśpiewują hymn miłości i miłosierdzia na wieki.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze ciche, pokorne i dusze małych dzieci, które są zamknięte w mieszkaniu najlitościwszego Serca Jezusa. Dusze te są najbardziej upodobnione do Syna Twego; woń tych dusz wznosi się z ziemi i dosięga tronu Twego. Ojcze miłosierdzia i wszelkiej dobroci, błagam Cię przez miłość i upodobanie, jakie masz w tych duszach, błogosław światu całemu, aby wszystkie dusze razem wyśpiewywały cześć miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen.

Jeśli ta nowenna jest odmawiana przed świętem Miłosierdzia, to należy w każdym dniu dołączyć Koronkę do Miłosierdzia Bożego, bo nowenny z Koronki pragnie Pan Jezus jako przygotowania do tego święta. O tej nowennie (z Koronki) powiedział: W tej nowennie udzielę duszom wszelkich łask (Dz. 796). Jeśli z ufnością odmawiać będziemy nowennę, której Jezus zażądał od Siostry Faustyny (publikowaną niżej), to możemy otrzymać łaski z tytułu ufności, ponieważ konkretna obietnica z związana z tą nowenną dotyczyła tylko samej Siostry Faustyny.

Nowenna do Miłosierdzia Bożego – dzień V

Dziś sprowadź Mi dusze braci odłączonych i zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego. W gorzkiej męce rozdzierali Mi ciało i Serce, to jest Kościół Mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany Moje i tym sposobem ulżą Mi w męce.

Jezu najmiłosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie odmawiasz światła proszącym Ciebie, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze braci naszych odłączonych i pociągnij ich swym światłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na dusze braci naszych odłączonych, zwłaszcza tych, którzy roztrwonili dobra Twoje i nadużyli łask Twoich, trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen.

Jeśli ta nowenna jest odmawiana przed świętem Miłosierdzia, to należy w każdym dniu dołączyć Koronkę do Miłosierdzia Bożego, bo nowenny z Koronki pragnie Pan Jezus jako przygotowania do tego święta. O tej nowennie (z Koronki) powiedział: W tej nowennie udzielę duszom wszelkich łask (Dz. 796). Jeśli z ufnością odmawiać będziemy nowennę, której Jezus zażądał od Siostry Faustyny (publikowaną niżej), to możemy otrzymać łaski z tytułu ufności, ponieważ konkretna obietnica z związana z tą nowenną dotyczyła tylko samej Siostry Faustyny.

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

pobrane (2)Jeśli ta nowenna jest odmawiana przed świętem Miłosierdzia, to należy w każdym dniu dołączyć Koronkę do Miłosierdzia Bożego, bo nowenny z Koronki pragnie Pan Jezus jako przygotowania do tego święta. O tej nowennie (z Koronki) powiedział: W tej nowennie udzielę duszom wszelkich łask (Dz. 796). Jeśli z ufnością odmawiać będziemy nowennę, której Jezus zażądał od Siostry Faustyny (publikowaną niżej), to możemy otrzymać łaski z tytułu ufności, ponieważ konkretna obietnica z związana z tą nowenną dotyczyła tylko samej Siostry Faustyny.

Pragnę – powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny – abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju Mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie godzinie śmierci. W każdym dniu przyprowadzisz do Serca Mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia Mojego. A Ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca Mojego (…).W każdym dniu prosić będziesz Ojca Mojego przez gorzką mękę Moją o łaski dla tych dusz. Czytaj dalej